wtorek, Sierpień 14, 2018

Być może wydaje się to melodią przyszłości, ale już teraz komputerowe systemy rezerwacyjne przejmują niektóre z zadań stacjonarnej recepcji. I wykonują je zdecydowanie szybciej niż personel. Dotyczy to zwłaszcza obsługi tych klientów, którzy wolą zabukować oraz opłacić sobie cały pobyt przez internet. Dla turysty tak jest zdecydowanie szybciej i wygodniej, jeśli nie trzeba wisieć na telefonie albo pisać jakiegoś arcydzieła e-mailowej epistolografii.


Rezerwacje spływają samoczynnie

Z punktu widzenia hotelarzy i recepcji taki właśnie wygląda podstawowe zadanie, jakie stawia się przed rozbudowanym programem hotelowym. Wystarczy, żeby wybrany system miał wbudowany booking engine, umieszczany na stronie internetowej. Nawet jeśli brzmi to nieco skomplikowanie, to chodzi o zwyczajny moduł rezerwacji online’owych. Do umieszczenia zarówno na witrynie www, jak też innych miejscach w sieci. Na przykład na facebooku i innych social mediach albo na turystycznych portalach ogłoszeniowych, które pozwalają na implementowanie takich interaktywnych dodatków.

Pełna symbioza z booking.com i recepcją

Oczywiście program hotelowy musi trzymać pieczę nad tym, aby nie dopuszczać do przypisywania różnych gości na ten sam termin w jednym pokoju. O to już dba channel manager, żeby wszystkie kanały sprzedaży miały w każdej chwili dokładnie te same informacje o dostępności. Rezerwacja online razem z CM-em tworzy zgrany tandem, który szybkością i efektywnością działania w sieci zostawia w tyle nawet liczny zespół doświadczonych recepcjonistów.

Tags: , ,

Related Article

No Related Article